Czasami czuję potrzebę wypisania się o przeczytanych książkach. Tutaj będzie miejsce na to. Na książki dla małych i dużych. Recenzje, przemyślenia i wspomnienia. A wszystko wokół literatury we wszelakich odmianach, bo czytam sporo i różnorodnie :)
Na temat serialu Gilmore Girls znanym u nas jako Kochane Kłopoty (skąd ten tytuł?!) napisano już wiele, ale niedawno, po latach udało mi się obejrzeć wszystkie sezony od początku do końca. Podeszłam do serialu z entuzjazmem nastolatki, która dawno temu skończyła oglądać serial w połowie. Niestety nasze tradycyjne media telewizyjne uwielbiały ucinać seriale nie kupując dalszych odcinków. Z radością więc odkryłam możliwość obejrzenia całości na platformie N. Nie będę tu streszczać fabuły, można ją przeczytać na FilmWebie czy Wikipedii. Puszczałam go sobie jako tło do pracy i świetnie sprawdzał się w tej roli. Mimo, że serial ma już dwadzieścia lat, to wciąż ogląda się go bardzo dobrze. Miasteczko Stars Hollow wraz ze swoimi mieszkańcami budzi ciepłe uczucia. I to byłoby na tyle. Bo to co kiedyś mnie zachwycało, teraz zaczęło irytować. Być może po prostu nie dotarłam poprzednio tak daleko, by nabrać większego krytycyzmu w stosunku do Gilmorek. A być może po prostu dorosłam i na niek...
Znalazłam Cię...tutaj i będę trwać. też myślałam o osobnym blogu z książkami, ale....
OdpowiedzUsuń...ale pewnie brak czasu :)
Usuńmój właśnie z tego powodu dostaje wpisy raz na ruski rok :)
witam mimo wszystko :D